Słodkiemu stuknął roczek

Słodkiemu Słoikowi pod koniec stycznia stuknął roczek. Mi też przybyło o jeden roczek więcej.  I Wam. Jak się z tym czujecie? Ja dawno nie czułam się szczęśliwsza. Okej, na moje ucho zabrzmiało to trochę zbyt entuzjastycznie jak na tę porę roku, ale w gruncie rzeczy tak jest. Czuję, że dobrze spędziłam ten rok. Zdecydowaną większość…

Zbliżają się…

Święta:-) Nie chciałam pisać o tym już w pierwszym tygodniu listopada, chociaż tak robiły telewizyjne reklamy z uśmiechniętymi i zarumienionymi, na to wskazywały pięknie opakowane zestawy kosmetyków w drogeriach i kosze słodyczy w supermarketach, niemal podświadomie czuło się zapach pierników i suszonych owoców wchodząc do galerii rozświetlonej świątecznymi lampkami. Czy to znak, że dla większości…

O Słodkim Słoiku…

Jestem słoikiem, obecnie warszawskim, wcześniej krakowskim. Na tym pewnie lista się nie skończy. A zaczęło się od bezy, którą moja Mama ubijała na szarlotkę bez użycia miksera. Później szarlotkę piekłam ja, wiele razy, dodając nieśmiało coś od siebie. Dalej potoczyło się już samo, marginesy moich studenckich zeszytów okraszone były pomysłami na ciasta, które mimochodem wpadały do głowy….